Wystarcza mi 7 godzin snu, ponieważ idę spać o 20.00, a wstaję o 27.00.
Świeża porcja humoru
10 442 dowcipów do odkrycia
Latające talerze przyszłością stołówek.
kuj na charcie
echa bez korekcji (platonicz.)
- Towarzyszu kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę.
- Wstaw do lodówki.
Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch wariatów. Jadą... jadą... Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
- Co ty robisz? - pyta drugi.
- A siodełko było za wysoko - odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem. Teraz ten co spuszczał powietrze, zdziwiony pyta się:
- A co ty wyprawiasz?
- Zawracam, z takim idiotą jak ty nie jadę dalej!
Mama pyta Jasia:
- Kto cię nauczył mówić "O, k...a"?
- Święty Mikołaj.
- Święty Mikołaj?
- Słowo daję! Kiedy wszedł w nocy do mojego pokoju z prezentem i rąbnął się głową w szafę - tak właśnie powiedział!
Radio jest cudownym wynalazkiem, który mogą słuchać ślepi i oglądać głusi.
Błyszcząca choinka... Zasiadła rodzinka... Gotuje się szynka... Nie mamy pingwinka! Upadła choinka... Spaliła się szynka... Zatruta rodzinka... Wciąż nie ma pingwinka!
- Dlaczego króliki nie robią hałasu w czasie seksu?
- Bo mają puchate jajka.
Przechwalają się trzej mali jaskiniowcy:
- Mój ojciec ma na głowie tyle włosów, że gdy chodzi po jaskini, to zamiata nią wszystkie pajęczyny - mówi pierwszy.
- A mój ojciec - mówi drugi - Ma taką długą brodę, że gdy chodzi po jaskini, to zamiata nią wszystek kurz z ziemi.
- To jeszcze nic - mówi trzeci. - Mój ma takie długie wąsy, że jak gdzieś idzie, to mamuty muszą go mijać na odległość stu metrów!
Wraz z wynalezieniem koła i pieniędzy ludzie zaczęli kręcić interesy.